iPhone X – najbardziej kruchy iPhone w historii?

2017-11-14
iPhone X – najbardziej kruchy iPhone w historii?
Jeszcze przed swoim oficjalnym debiutem było wiadomo, że iPhone X będzie najdroższym telefonem Apple'a w historii. Później przyszła premiera, pierwsze testy i zupełnie nowy, o wiele bardziej niechlubny tytuł. Otóż najnowszy produkt giganta z Cupertino został, przez niektóre portale internetowe, okrzyknięty najbardziej kruchym iPhone'em w dziejach firmy. I to pomimo tego, że wzmocnione szkło użyte w produkcji sprzętu podobno jest najmocniejszym tworzywem tego typu, które kiedykolwiek wykorzystano w smartfonach. Oczywiście zdaniem Apple'a. Ale po kolei.

Jednym z popularniejszych testów przeprowadzanych przez internetowych dziennikarzy i youtuberów jest tzw. drop test, czyli po prostu sprawdzanie jak dany telefon znosi upadki. Nie jest żadną tajemnicą, że upuszczone na twardą powierzchnię urządzenie ulegnie uszkodzeniu (a zrzucane raz za razem to już z całą pewnością). Jednak chyba każdy z nas wolałbym mieć sprzęt, z którym nie musi obchodzić się jak z jajkiem, martwiąc się o najmniejsze uderzenie.

I tak, do takiego sprawdzianu przystąpił również iPhone X. Jak sobie poradził? No cóż… niezbyt dobrze. A szklany tył niewątpliwie mu nie pomógł.


Nie jest to pierwszy sprzęt w historii firmy, który oprócz szklanego frontu posiada również tylną nakładkę wykonaną z tego materiału. Podobnie było w przypadku iPhone’a 4 i iPhone’a 4S. Jednak teraz szklany panel jest znacznie bardziej kłopotliwy. Dlaczego? Otóż, we wspomnianych modelach nie było problemu z wymianą szybki. Niestety jeśli chodzi o iPhone X problem jest, i to niemały.

Chyba nikt nie miał wątpliwości, że w razie ewentualnego uszkodzenia urządzenia jego naprawa tania nie będzie. Jednak o ile wymiana rozbitego ekranu jest ujęta w cennikach autoryzowanych serwisów, to już nie ma opcji zastąpienia zniszczonej tylnej nakładki. W grę wchodzi wyłącznie zamiana smartfona na nowy egzemplarz.

Jeśli nie ubezpieczyliśmy sprzętu lub uszkodziliśmy go w sposób, którego owa polisa nie obejmuje, wymiana ekranu to koszt około 1400 zł. Gdy rozbijemy tylną obudowę będziemy zmuszeni wysupłać z portfela aż 2800 zł. Ałć...


Niestety w Polsce nie ma możliwości wykupienia usługi Apple Care Plus, która umożliwia naprawę urządzenia za ułamek standardowej kwoty, więc jedyną opcją na zaoszczędzenie odrobiny gotówki jest udanie się do nieautoryzowanego serwisu. Albo... dmuchanie na zimne i zabezpieczenie naszego iPhone’a X jeszcze zanim coś mu się stanie.


Absolutna podstawa to szkło hartowane, które wzmocni ekran i ochroni go przed zarysowaniem. Co ciekawe, w sprzedaży dostępne są również zestawy, takie jak np. Remax Caesar, które prócz osłony na front sprzętu zawierają także dodatkowe szkło ochronne na tył urządzenia. Idealna opcja dla osób, które cenią bezpieczeństwo smartfona ale nie bardzo widzi im się pakowanie go w etui.


Jeśli mowa o pokrowcach, to świetnym pomysłem na zabezpieczenie telefonu jest futerał typu book case, jak np. Nillkin Qin. Elegancka, skórzana nakładka, która dzięki swojej zamkniętej konstrukcji doskonale chroni zarówno przód, jak i tył sprzętu. Do tego posiada wzmocnione narożniki, które szczególnie przydadzą się w razie ewentualnych upadków.

Kolejna propozycja to X-Doria Defense Clear, 3-warstwowe etui wykonane z wzajemnie wspierających się materiałów. Przezroczysty, gumowany TPU, który ochrania brzegi etui, elementy polimerowe odpowiedzialne za amortyzację i rozprowadzanie siły uderzenia oraz twardy i wytrzymały polikarbon łączący obie wspomniane warstwy. Potrójna ochrona przed zarysowaniami, wstrząsami czy upadkami.

Na koniec akcesorium o wyjątkowo atrakcyjnym designie. Anodyzowane aluminium i prawdziwe drewno, które wspólnie zarówno pierwszorzędnie chronią smartfona, jak i doskonale się prezentują. Co ważne, telefon nie ma bezpośredniego kontaktu z metalowymi elementami, więc nie musimy martwić się o zarysowanie obudowy. Oto X-Doria Defense Lux Wood.




Oczywiście to tylko zaledwie kilka możliwości. Znacznie więcej różnorodnych pokrowców możecie znaleźć tutaj. Natomiast szkła hartowane (również pojedyncze, na sam ekran) w tym miejscu.

Patrząc na koszty naprawy ewentualnych uszkodzeń, chyba nikt nie ma wątpliwości, że warto zainwestować w dodatkową ochronę (co zresztą zaleca sam Apple). Po prostu szkoda telefonu, pieniędzy i naszych nerwów.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel