Szkło hartowane czy folia ochronna? Pojedynek o bezpieczeństwo smartfona

2016-12-09
Szkło hartowane czy folia ochronna? Pojedynek o bezpieczeństwo smartfona

Witamy na historycznym pojedynku wagi ultra lekkiej, którego stawką jest tytuł mistrza świata federacji SMS (Strażnik Mojego Smartfona). W czerwonym narożniku będąca na rynku od lat, przyklejona na milionach telefonów - folia ochronna! Jej przeciwnikiem będzie błyskawicznie zdobywające popularność i fanów na całym świecie - szkło hartowane

Ci odwieczni rywale ścierali się ze sobą niezliczoną ilość razy jednak bilans zwycięstw i porażek wciąż wychodzi na remis. Dlatego dzisiejsza walka będzie ostatecznym pojedynkiem, który raz na zawsze wyłoni prawdziwego Czempiona Smartfona. 

Runda 1 – Szybki atak folii ochronnej

Gong właśnie rozbrzmiał. Jako pierwsza do ataku ruszyła folia ochronna. Jej niezaprzeczalne zalety to niska cena oraz minimalna grubość. Bardzo dobrze chroni nasz sprzęt przed zarysowaniami. Prawidłowo przyklejona na telefonie jest niemal nieodczuwalna i nie sprawia najmniejszych problemów podczas obsługi ekranu dotykowego. Niestety może być też dość kłopotliwa w nakładaniu. Kiepska folia potrafi zniekształcić wyświetlany obraz i niezbyt chroni wyświetlacz przed uszkodzeniami powstałymi podczas upadku. Jej trwałość jest dość niska, ale z uwagi na niewielki wydatek, który ponosimy przy zakupie nie ma problemu by folię wyrzucić i nałożyć następną. 

GONG!

Koniec pierwszej rundy. Początek starcia niewątpliwie dla folii ochronnej, która wyprowadziła kilka bardzo udanych kombinacji. Jednak musiała także przyjąć parę mocnych ciosów. Widać, że szkło hartowane jeszcze nie złożyło broni.

Runda 2 – Kontratak szkła hartowanego

Runda druga. Tym razem zaczynamy od zdecydowanego ataku szkła hartowanego. Już na pierwszy rzut oka jest zauważalnie grubsze (oj ktoś tu oszukiwał na ważeniu) i sztywniejsze od folii. Co może być zarówno zaletą, jak i wadą. Jest też znacznie bardziej wytrzymałe od swojego konkurenta. Przy poziomie twardości 9H w skali Mohsa powierzchnia jest tak twarda, że nie da się jej zarysować nożem, ani innymi ostrymi przedmiotami (np. kluczami w kieszeni). Dodatkowo chroni ekran podczas upadku. Nawet jak ono samo zostanie uszkodzone to rozproszy siłę uderzenia wewnątrz własnej struktury. Do tego bardzo łatwo się je nakłada, nie zniekształca wyświetlanego obrazu i choć jest droższe od folii ochronnej to nie jest to wydatek, który nadwyręży nasz domowy budżet. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego porządne szkło może nam służyć lata. 

Ale właśnie „porządne” to słowo klucz. Ponieważ kiepskie zabezpieczenia tego typu mogą negatywnie wpływać na czułość ekranu i pogarszać parametry wyświetlanego obrazu. 

GONG!

I kolejna runda za nami. Tym razem to szkło hartowane jest zwycięzcą. W natłoku ciosów tego zabezpieczenia folia ochronna nie miała dużo do powiedzenia. Jednak wciąż trzyma się na nogach więc możemy przejść do trzeciej, ostatniej rundy! 

Runda 3 – Wielki finał

Zarówno folia ochronna, jak i szkło hartowane ruszyły do frontalnego ataku. Wiedzą, że to ich ostatnia szansa na przechylenie szali na swoją stronę. Oba zabezpieczenia dają z siebie wszystko, a każde z nich jest wspierane przez miliony zwolenników. Walka powoli dobiega końca. Obaj kandydaci nie odpuszczają. 3… 2… 1… i GONG! Koniec. Pojedynek stulecia zakończył się remisem. Choć wyglądana to, że fani i tak wiedzą swoje i każdy z nich wybrał swojego czempiona. I jest to…. całkowicie w porządku. Oba zabezpieczenia mają swoje wady i zalety, więc tylko od nas zależy czy wolimy grubsze i wytrzymalsze szkło hartowane czy też cienką i tańszą folie ochroną. Jeśli jesteście ciekawi naszego zdania to dla nas szkło hartowane wygrywa na punkty. Jest mocniejsze, łatwiejsze w nakładaniu i zwyczajnie lepiej chroni naszego smartfona. Jego grubość to niezbyt duży minus w porównaniu do licznych plusów. 

Runda 4? – Zwrot akcji

Jednak proszę Państwa, a cóż to się dzieje? Na ring wkracza kolejny pretendent –wyjątkowe odporne szkło Gorilla Glass. Ekran, którego teoretycznie nie trzeba już w żaden sposób zabezpieczać. Natomiast za rogiem czeka już szkło szafirowe znacznie trwalsze od „goryla”. Czy to koniec folii ochronnej i szkła hartowanego? 

Raczej nie. A na pewno nie w najbliższej przyszłości. Choć obecnie lwia część smartfonów z wyższej półki wyposażonych jest w Gorilla Glass to wciąż nie jest to standard dostępny w większości urządzeń na rynku. No i oczywiście nie ma szkieł niezniszczalnych. Nawet „goryl” mimo swej wyjątkowej trwałości może zostać uszkodzony czy zarysowany. Także dodatkowa ochrona na pewno mu nie zaszkodzi. 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel